Mój stary bęben z nową energią:
Któregoś styczniowego dnia spojrzałam na bęben i... zobaczyłam w nim ptaka… i wydobyłam go z naturalnej faktury bębna… wzięłam farby i delikatnymi muśnięciami pędzla - jakbym malowała piórem - wysnułam kształt tego ptaka…
Grzechotki: